Najwyższy wyniki w Europie, bo aż 73% klientów wysoko ocenia swój bank. Najczęstszą przyczyną zmiany banków, jeśli na takową klient zdecyduje się, jest oprocentowanie kredytu lub opłaty za prowadzenie konta.
Około 2 mln. kredytobiorców ma problem z terminowym wywiązywaniem się ze swoich zobowiązań finansowych.
Od stycznia banki zaczęły udzielać kredytów w oparciu o zalecenia Rekomendacji SII. Dzięki temu kredyty staną się bezpieczniejsze, ale dla osób o niezbyt wysokich zarobkach to raczej niedobra wiadomość, ponieważ ich zdolność kredytowa mogła się obniżyć na tyle, by bank uznał, że klient nie poradzi sobie ze spłatą zadłużenia. Ale w niektórych sytuacjach można podnieść swoją zdolność kredytową w dość prosty sposób.
Po pierwsze, jeszcze przed złożeniem wniosku o kredyt warto zlikwidować wszystkie karty kredytowe i otwarte linie kredytowe. Nawet jeśli karta jest spłacana zawsze na czas, bank i tak obniży zdolność kredytową o wartość przyznanego limitu, bo będzie brał pod uwagę ewentualne wydatki. Tymczasem zamknięcie limitu i rezygnacja z karty kredytowej może podnieść zdolność kredytową o kilkanaście tysięcy złotych, a w niektórych przypadkach nawet o 40 tysięcy złotych. To spora suma, która może zadecydować o losie kredytu hipotecznego.
Po drugie, o kredyt na mieszkanie można wystąpić wspólnie ze swoimi rodzicami, którzy podniosą zdolność kredytową o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Większość banków bez problemu udziela kredytów na tej zasadzie, choć oczywiście wymaga spełnienia pewnych warunków. Często banki wymagają od kredytobiorców, aby rodzice, którzy zgodzili się spłacać kredyt ze swoim dzieckiem, zostawali jednocześnie współwłaścicielami kupowanego na kredyt mieszkania. Banki zwracają też uwagę na wiek rodziców – jeśli jedno z nich będzie miało więcej niż 55 lat, kredyt trzeba będzie spłacić w okresie krótszym niż standardowe 30 lat, a to oznacza także, że zdolność kredytowa musi być jeszcze wyższa.
Po trzecie, gdy zdolność kredytowa jest na granicy dopuszczalnego minimum, można sprzedać swój samochód. Banki zawsze wliczają około 500 złotych do miesięcznych kosztów eksploatacyjnych, które obniżają zdolność kredytową o kilkanaście tysięcy zł. Sprzedaż samochodu to także dodatkowe pieniądze, które można przeznaczyć na wkład własny.
Po czwarte, można poprosić swojego szefa o podwyżkę w pracy, dzięki której uda się zachować zdolność kredytową na wymaganym poziomie – wystarczy już 160 zł. Na wysokość zarobków rozpatrywanych przez bank wpływają też wszystkie premie, nagrody finansowe czy pieniądze za wypracowane nadgodziny, trzeba tylko je odpowiednio udokumentować i dołączyć do wniosku.